Czy słodycze to dobry prezent?

Wielkimi krokami nadchodzą święta Bożego Narodzenia, a z nimi przygotowania do Wigilii oraz prezenty, które często są sporym problemem dla rodziców. Bo co można kupić dziecku, które ma praktycznie wszystko. Stale rosnące dochody i spadające ceny produktów niegdyś drogich i luksusowych sprawiają, że dzieci mają praktycznie wszystkie nowości z branży elektronicznej i odzieżowej. Co więc kupić takiemu dziecku? Czy słodycze to dobre rozwiązanie?


Wg wielu osób słodycze są bardzo uniwersalnym rozwiązaniem, które zapewni, że dziecko będzie zadowolone z prezentu, jaki otrzyma. Oczywiście nie jest to jedna czy dwie czekolady, a cały wór słodkości, które często kupujemy w supermarketach w promocji i nie patrzymy na skład takiego produktu. Tanie słodkości pełne są niezbyt zdrowych utwardzonych tłuszczy roślinnych, mleka w proszku oraz cukru. A tania czekolada nie jest nawet zbliżona jakościowo do dobrej i droższej czekolady. Jeżeli jednak zdecydujemy się na obdarowanie naszej pociechy słodkościami, to powinny być to dobrej jakości słodycze, najlepiej z dużą zawartością kakao oraz z naturalnych składników.

Dochodzi jeszcze problem innych członków rodziny. Nawet jeżeli my zdecydujemy się na wyeliminowanie w naszej paczce dla dziecka szkodliwych słodyczy lub całkowite ich usuniecie z prezentu, to nie znaczy, że inni członkowie rodziny zrobią tak samo. Warto, jednak jeżeli dziecko zostanie obdarowane takimi prezentami nie zabraniać mu całkowicie cieszyć się z podarków. Powinniśmy jednak dozować słodkości i nie pozwalać na szybkie spałaszowanie całej zawartości reklamówki od babci czy cioci.

Warto w tym okresie trochę odpuścić naszemu dziecku rygor i zakazy związane ze słodyczami. Niech ten okres kojarzy mu się z miłą i słodką atmosferą, w której będzie mogło się rozkoszować i która po latach będzie budziła uśmiech na jego twarzy. Dajmy dzieciom być dziećmi szczególnie w tym świątecznym okresie pełnym magii i ciepła rodzinnego. Słodkości są dobrym pomysłem na prezent, jednak ich przesyt może powodować niestrawność szczególnie u najmłodszych członków naszej rodziny, którzy nie mają wyrobionej jeszcze umiejętności kontrolowania swojego apetytu.